ABC dżentelmena, czyli jak poprawić swój wizerunek w oczach kobiet?

Ewa Rogala | 31 maja 2017

Udostępnij Tweetnij Wykop

Jak cię widzą, tak cię piszą

Choć podobno nie szata zdobi człowieka, to wygląd ma spore znaczenie i wpływa na ogólną ocenę mężczyzny. Pierwsze wrażenie powinno być jak najbardziej pozytywne, dlatego dżentelmen nie może pozwolić sobie na bycie przyłapanym w rozciągniętym podkoszulku i starych, zniszczonych spodniach. Nawet w porze relaksu powinien pamiętać o czystym i schludnym stroju. To może być styl sportowy, weekendowy, zawsze jednak z dobrych jakościowo i oddychających tkanin i dzianin. Gdy sytuacja jest bardziej oficjalna – obowiązujący strój to garnitur, wyprasowana koszula i krawat. Buty zawsze wypastowane i pasujące do reszty ubioru.

Dżentelmena łatwo poznać po tym, że świetnie wygląda w każdej sytuacji, czy to na spotkaniu biznesowym, czy na uroczystej gali. Nie jest jednak niewolnikiem mody. Zna aktualne trendy, ale nie podąża za nimi ślepo. W swojej szafie ma zarówno rzeczy szyte na miarę (m.in. smoking), jak i te z sieciowych sklepów. Lubi wyróżniać się detalami - to mogą być guziki, krawat z oryginalnej tkaniny, poszetka czy spinki do mankietów.

Zapach mężczyzny

Czysty, schludny i wypielęgnowany dżentelmen nie wstydzi się tego, że dba o siebie. Wie, że otoczenie doceni jego wygląd, poświęca więc czas i środki, by zaprezentować się jak najlepiej. Zdrowa cera, dobrze przystrzyżone włosy, zadbane dłonie, dyskretny, męski zapach – to niemal tak samo ważne jak tembr głosu i maniery.

Twarz może być wygolona na gładko, ale jeśli mężczyzna decyduje się na zarost, to bardzo o niego dba. Regularnie odwiedza barbera i korzysta z zabiegów pielęgnacyjnych w domowym zaciszu. Wbrew obiegowej opinii podobny efekt można osiągnąć w domu zarówno przy pomocy trymera, jak i kosmetyków do pielęgnacji twarzy i zarostu. Prawdziwy dżentelmen sporo wie o dostępnych kosmetykach, które pomagają w codziennym dbaniu o włosy na twarzy i głowie. Większość kobiet z pewnością doceni takiego eleganckiego, zadbanego pana i będzie marzyć o spędzeniu w jego towarzystwie więcej niż tylko kilku chwil.

Kindersztuba i kodeks honorowy

Sam wygląd zewnętrzny to za mało, by ocenić, czy ktoś jest dżentelmenem. Zdradzić może choćby zachowanie się przy stole, sposób trzymania sztućców czy kieliszka. I to, czy mężczyzna wstanie od stołu, gdy do pomieszczenia wejdzie kobieta lub z kim przywita się najpierw wchodząc do zatłoczonej sali. To elementy savoir-vivre, wpajane latami, trudne do wyuczenia w krótkim czasie. Kto sam jest dżentelmenem, z łatwością wychwyci fałsz w zachowaniu innego człowieka, aspirującego do tego tytułu. Nie wystarczy nauczyć się poszczególnych reguł na pamięć, trzeba je po prostu czuć, mieć we krwi.

Z byciem dżentelmenem łączy się kodeks honorowy, czyli XIX-wieczny zbiór zasad, który uczył uczciwości i dotrzymywania danego słowa. To on regulował kwestię sporów, sytuacji, w których nadwyrężone zostało czyjeś zaufanie. Za złamanie słowa groziło wykluczenie ze środowiska, publiczne napiętnowanie. Czy dziś takie reguły i kary za ich nieprzestrzeganie miałyby rację bytu? Współczesny dżentelmen nie ma wątpliwości, że trzeba być uczciwym i postępować w sposób prawy i szczery, sam przestrzega obowiązujących zasad i dotrzymuje zobowiązań.

Świat się zmienia, dżentelmeni nie

Żyjemy w czasach szybkiej i bezpośredniej komunikacji, której duża część odbywa się za pośrednictwem internetu. Kontaktujemy się z innymi poprzez portale społecznościowe, czaty, smsy. Przejście na „ty” jest naturalne i niemal od niechcenia, wirtualni rozmówcy szybko się spoufalają, często już po chwili wiedzą o sobie więcej niż członkowie rodziny.
Dżentelmen nigdy nie posunie się w takich kontaktach za daleko, zawsze zachowa bezpieczny dystans, będzie pamiętał o zwrotach grzecznościowych. Być może wyda się przez to nieco staroświecki, ale nie będzie go to zbytnio martwiło. Co więcej – takie zachowanie doceni niejedna kobieta.